certyfikat energetyczny,
chirurg pruszcz gda?ski,
chusta do noszenia dzieci,
donice,
meble kuchenne gdynia,
tynki gipsowe maszynowo szczecin,
Archiwum newsów - Almunia: Polska w procedurze nadmiernego deficytu
2007-11-09
Almunia: Polska w procedurze nadmiernego deficytu
Bez zmiany założeń przyszłorocznego budżetu Polska nie może numerować na
zdjęcie procedury nadmiernego deficytu - powiedział w piątek unijny komisarz
ds. walutowych i gospodarczych Joaquin Almunia.
Komitet Europejska prognozuje, że jeżeli nowy rząd będzie kontynuował obecną
politykę budżetową, deficyt finansów publicznych wzrośnie do 3,2 proc.,
czyli powyżej limitu 3 proc. określonego w kryteriach z Maastricht, które
muszą spełniać państwa aspirujące do przyjęcia euro. Tempo wzrostu polskiego
PKB ma zlecieć w przyszłym roku do 5,6 proc.
"O ile nie będzie zmian i decyzji politycznych, to jest oczywiste, że Polska
nie będzie mogła znaleźć się pozycja procedurą nadmiernego deficytu" -
oświadczył komisarz na konferencji prasowej. Zdaniem Almunii, na zdjęcie
procedury nie pozwala budżet pozostawiony przez rząd premiera Jarosława
Kaczyńskiego. Choć na naglący rok KE prognozuje deficyt polskiego sektora
rządowego i samorządowego w wysokości 2,7 proc., to w kolejnych latach KE
zapowiada powtórny wzrost deficytu, do 3,2 proc. w roku 2008 i 3,1 proc. w
2009 r.
Komisarz powiedział, że z konkretnymi wskazówkami dla przyszłego polskiego
ministra finansów wstrzymuje się do czasu jego nominacji, pierwszego
spotkania i ogłoszenia priorytetów i zamiarów nowego rządu w dziedzinie
polityki budżetowej.
"Mam nadzieję, że tak szybko, jak to będzie możliwe, będę mógł wydać
pozytywną ocenę podjętych działań" - powiedział Almunia.
W raporcie na temat Polski KE napisała, że deficyt sektora finansów
publicznych powiększy się z powodu prognozowanego niższego wzrostu
gospodarczego i przyjętych przez ustępujący rząd rozwiązań ograniczających
wpływy do budżetu (np. zniżka prorodzinna) ewentualnie wydatki (hojna indeksacja
świadczeń socjalnych powiązana z rosnącymi płacami). Ich nakład pieniężny KE szacuje na
1 proc. PKB.
KE wytyka, że środki te nie zostały zrównoważone reformą wydatków budżetu;
planowane środki zwiększające wpływy uznaje za "niewystarczające, by
zredukować deficyt". Np. KE szacuje, że planowy wzrost dochodów z akcyzy i
VAT nie będzie większy niż 0,2 proc. PKB.
Prognozy KE są w wyższym stopniu pesymistyczne niż dane zawarte w polskim programie
dochodzenia do kryteriów euro, wysłanym do KE w październiku. Zakłada on, że
w 2007 i 2008 r. deficyt sektora rządowego i samorządowego wyniesie 3 proc.
PKB, zaś w kolejnych latach osiągnie wartość odpowiednio: 2,8 proc. PKB i
2,5 proc. PKB. Na podstawie tych prognoz minister finansów Zyta Gilowska
zapowiadała, że wiosną 2008 roku Polska zwróci się o zdjęcie procedury
nadmiernego deficytu.
"Gospodarka ma mocne podstawy, ale słabym punktem pozostają kapitał
publiczne" - podsumowuje polską sytuację KE.
Na ten rok KE podtrzymuje prognozę rekordowego wzrostu gospodarczego w
wysokości 6,5 proc. PKB. Wynika on w głównej mierze z konsumpcji, której
sprzyja wzrost płac, oraz wzrostu inwestycji w gospodarce, wspieranych
napływem unijnych funduszy.
W przyszłych latach Komitet prognozuje jednak spadek tempa rozwoju
gospodarczego, nie bacząc na wciąż rosnącej konsumpcji (napędzanej m.in. cięciami
podatków i jeszcze lepszą sytuacją na rynku pracy) i inwestycji (ok. 12 proc.
rocznie). W 2008 roku wzrost gospodarczy ma wynieść 5,6 proc., zaś w 2009 -
5,2 proc.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA